Odkrycia

2008-09-30 11:59
isanie webloga to niezłe ćwiczenie. I mówię tu nie tylko o kodzie (tu: PHP), którego nie widać. Cała magia webdesignu polega na zmuszaniu tego %^+a do działania we wszystkich przeglądarkach i produktach przeglądarkopochodnych.
ytanie: Dlaczegu unikamy wyrobów czekoladopodobych? Odpowiedź: Bo #@!owo smakują (mam funkcję auto-cenzury! yay!). Ale okazuje się, że jeśli taki wyrób jest odpowiednio popularny, to 50% ludzi traci zmysł smaku! Bosko. Tak, zgadza się. Rozwodzę się nad znanym tematem, ale ten weblog nie byłby pełny bez takiego wpisu. Ciężko wylać wszystkie żale, które ma człowiek tworzący stronę do tej jednej przeglądarki, w jednym wpisie.
le. Jeśli ktoś właśnie ogląda tę stronę we wpomnianym przeze mnie programie. No cóż. Prawdopodobnie widzi tzw. kaszankę  Dlaczego? Bo nie wysiliłem się na tyle, by sprawdzić, jak wygląda w nim moja strona  Skąd w takim razie te żale? Bo to nie jest jedyna strona, jaką kiedykolwiek zrobiłem  Ta nie musi działać wszędzie. Wystarczy mi, żeby była zgodna ze standardami
ało odkrywczo było do tej pory. To może tak: foreach w PHP operuje domyślnie na kopiach wartości tablicy. Jeśli chce się referencje, to trzeba napisać: foreach ($tablica as &$wartosc) {}. Widzicie tego małego ampersanda? Przyprawił mnie o nie taki mały ból głowy. Zajęło mi nieco, zanim się zorientowałem, gdzie tak naprawdę tkwi problem. A powinienem najpierw zajrzeć do manuala.
eszcze coś by się przydało. To może tak. Znienawidzony przeze mnie wyrób przeglądarkopochodny obsługuje selektor :hover na dowolnym elemencie. Jest progress.

Pisanie webloga to niezłe ćwiczenie. I mówię tu nie tylko o kodzie (tu: PHP), którego nie widać. Cała magia webdesignu polega na zmuszaniu tego %^+a do działania we wszystkich przeglądarkach i produktach przeglądarkopochodnych.

Pytanie: Dlaczegu unikamy wyrobów czekoladopodobych? Odpowiedź: Bo #@!owo smakują (mam funkcję auto-cenzury! yay!). Ale okazuje się, że jeśli taki wyrób jest odpowiednio popularny, to 50% ludzi traci zmysł smaku! Bosko. Tak, zgadza się. Rozwodzę się nad znanym tematem, ale ten weblog nie byłby pełny bez takiego wpisu. Ciężko wylać wszystkie żale, które ma człowiek tworzący stronę do tej jednej przeglądarki, w jednym wpisie.

Ale. Jeśli ktoś właśnie ogląda tę stronę we wpomnianym przeze mnie programie. No cóż. Prawdopodobnie widzi tzw. kaszankę :-) Dlaczego? Bo nie wysiliłem się na tyle, by sprawdzić, jak wygląda w nim moja strona :-D Skąd w takim razie te żale? Bo to nie jest jedyna strona, jaką kiedykolwiek zrobiłem ;-) Ta nie musi działać wszędzie. Wystarczy mi, żeby była zgodna ze standardami :-]

Mało odkrywczo było do tej pory. To może tak: foreach w PHP operuje domyślnie na kopiach wartości tablicy. Jeśli chce się referencje, to trzeba napisać: foreach ($tablica as &$wartosc) {}. Widzicie tego małego ampersanda? Przyprawił mnie o nie taki mały ból głowy. Zajęło mi nieco, zanim się zorientowałem, gdzie tak naprawdę tkwi problem. A powinienem najpierw zajrzeć do manuala.

Jeszcze coś by się przydało. To może tak. Znienawidzony przeze mnie wyrób przeglądarkopochodny obsługuje selektor :hover na dowolnym elemencie. Jest progress.

No Comments

First!

W ramach walki z chęcią do pracy odgrzebałem swój “pierwszy” post blogowy z forum RHC ;-) Data oryginalna.

Błogie, świąteczne lenistwo dobiega powoli do końca :-P Sam mam problem z wbiciem sobie do głowy, że muszę w końcu wziąć się za zaległe sprawko z sieci. Tobie Danielu przypominam, że masz AK do zrobienia :-) Chociaż jak to przeczytasz, to pewnie będzie już niedziela w nocy, a Ty będziesz na ostrym kacu po powrocie od Czarnego czy gdzie tam będziesz. “I have a bad feeling about this.”

Z sukcesów na pewno muszę zaznaczyć, że mam Blood Elfa/Priesta na 27lvl i Trolla/Mage’a na 47lvl. Nie w kij pierdział :-D Muszę przez weekend skoksać trola za 50 ;-)

A no i jeszcze jest egzamin z CISCO jutro dla mnie i micha :-D Fuck! Mam jeszcze zaległe Chaptery :D

EDIT:
Jest tez sprawa mojej i Wojtka “transkrypcji” z prezentacji na komunę społeczną… Wojtek? Czy któraś babką ją dostała? :-D

Ilość mordek w tym poście wyraźnie wskazuje, że póki co i tak mam wszystko w tyle, i nie bardzo się tym przejmuję, ale… :-)

No Comments